W piątkowe popołudnie 24 stycznia w sali jedlickiego GOK-u odbyła się prelekcja pt. „Funkcjonariusze żandarmerii niemieckiej z posterunku w Łańcucie, ich udział w zbrodni na rodzinie Ulmów i ukrywanych przez nich Żydach oraz powojenna odpowiedzialność sprawców”. Wykład poprowadził dr Wojciech Hanus, specjalista z rzeszowskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.
Tematyka prelekcji ściśle nawiązywała do Międzynarodowego Dnia Pamięci o Ofiarach Holokaustu, uchwalonego w 2005 roku przez Zgromadzenie Ogólne ONZ w celu uczczenia pamięci ofiar pochodzenia żydowskiego, pomordowanych w czasie II wojny światowej przez nazistowskie Niemcy. Datę obchodów wyznaczono na 27 stycznia, tj. w dzień wyzwolenia obozu niemieckiego nazistowskiego obozu zagłady Auschwitz-Birkenau w 1945 roku.
Dzień ten ma szczególne znaczenie, bowiem przypomina o tragicznych losach społeczności Żydowskiej, także tej lokalnej. Tylko nielicznym udało się przeżyć koszmar Holokaustu, ginęli wszyscy bez wyjątku: mężczyźni, kobiety i dzieci. Liczba ofiar szacowana jest na 6 mln osób, z czego prawie połowa to polscy Żydzi. To moment, w którym świat zatrzymuje się na chwilę, by oddać im hołd.
- Karą śmierci karano wszystkich Żydów, którzy bez stosownego upoważnienia opuszczali getta. Jednocześnie tożsamą karą śmierci karano wszystkie te osoby, które takowym Żydom udzielały schronienia. Trzecie rozporządzenie żydowskie miało działać odstraszająco na Polaków i innych obywateli Polski, ale czy działało? Niekoniecznie. Już po pięciu miesiącach od wejścia w życie tego rozporządzenia weszła w życie barbarzyńska niemiecka akcja „Reinhardt” mająca na celu wymordowanie wszystkich Żydów z Generalnego Gubernatorstwa i Okręgu Białostockiego. Akcja miała też na celu wykorzystanie Żydów jako taniej siły roboczej i przejęcie ich mienia. Owa akcja rozpoczęła się w marcu 1942 roku deportacją Żydów z Mielca. Wtedy jeszcze Żydzi nie mieli świadomości co tak naprawdę ich czeka… - mówił dr Wojciech Hanus.
Dr Wojciech Hanus w swojej niezwykle interesującej prelekcji ukazał heroizm rodziny Ulmów z Markowej, która podczas II wojny światowej oddała życie za ukrywanie Żydów. Była to opowieść o miłości, odwadze i bezinteresowności w obliczu niemieckiego terroru. Wspomniał też o bohaterskiej postawie rodziny Lubasiów z Moderówki i Marciów z Jedlicza, których potomków mieliśmy przyjemność gościć podczas tego spotkania.
Jednym z tematów przewodnich był szczegółowy opis oprawców rodziny Ulma, funkcjonariuszy niemieckich z posterunku w Łańcucie, którzy sprawowali nadzór nad Markową i pobliskimi wsiami. Na jego czele stał porucznik Eilert Dieken, a podlegali mu żandarmi: Erich Wilde, Gustav Unbehend, Michael Dziewulski oraz znany ze szczególnej brutalności Josef Kokot, nazywany „diabłem łańcuckim”.
Doktor Wojciech Hanus wspomniał także o ciekawych kulisach pracy nad swoją książką, próbach kontaktu z rodzinami wspomnianych funkcjonariuszy i innych godnych uwagi aspektach powstającej publikacji.
Wykład wywarł na słuchaczach tak ogromne wrażenie, że trudno było komukolwiek wydać z siebie choć jedno zdanie w odpowiedzi na zaproszenie do dyskusji. Po chwili, gdy udało się zebrać myśli pojawiały się pytania z widowni, na które nasz gość odpowiadał z nieskrywaną przyjemnością.
Organizatorami wydarzenia byli: Burmistrz Gminy Jedlicze, Instytut Pamięci Narodowej w Rzeszowie, Instytut Historii Uniwersytetu Rzeszowskiego oraz Gminny Ośrodek Kultury im. Bronisławy Betlej w Jedliczu.
Zapraszamy do obejrzenia galerii zdjęć.